Chimamanda Ngozi Adichie

Chimamanda Ngozi Adichie – sylwetka autorki

Chimamanda Ngozi Adichie urodziła się w 1977 roku, w nigeryjskim mieście Enugu. W Nigerii Adichie studiowała medycynę i farmację, jednak w wieku lat dziewiętnastu zamieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie podjęła studia z zakresu komunikacji, nauk politycznych i kreatywnego pisania.

Chimamanda Ngozi AdichiePo przeprowadzce do USA, autorka pierwszy raz zetknęła się z problemami wynikającymi z przynależności do konkretnej (innej) rasy, czyli z tematyką, której – wraz z zagadnieniami gender – poświęci sporą część swojej twórczości.

Chimamanda Ngozi Adichie pochodzi z grupy etnicznej Ibo – fakt ten również będzie miał wpływ na niektóre wątki jej pisarstwa.

Adichie jest laureatką wielu nagród literackich, z których najważniejszą jest otrzymana w roku 2007 (rok po Zadie Smith) Orange Prize (za „Połówkę żółtego słońca”).

Pisarka jest również znaną działaczką feministyczną oraz uznaną mówczynią (słynne wykłady w ramach konferencji TEDx).

Do tej pory Adichie wydała pięć książek: trzy powieści, zbiór opowiadań i esej. Przeczytałem je wszystkie w oryginale, czyli po angielsku – przedstawię je poniżej w kolejności od najlepszej do najsłabszej (oczywiście moim zdaniem), zaznaczając przy tym, że bardzo cenię Adichie, przede wszystkim jako niezmiernie sprawną i poruszającą ważne, trudne tematy, powieściopisarkę.

„Połówka żółtego słońca” („Half of a Yellow Sun”)

Połówka żółtego słońca - okładka książkiNajlepsza moim zdaniem książka w dorobku pisarki, chociaż długo zastanawiałem się, czy jednak nie lubię bardziej „Amerykaana”. W końcu doszedłem do wniosku, że w tej powieści lepiej uwidacznia się kunszt pisarski Adichie – umiejętność poprowadzenia wątków, charakterystyki postaci, zarysowania konfliktów i osadzenia całości akcji w interesującym okresie historii Nigerii (i Biafry). Bardzo sprawnie napisany romans, z pięknie ukazanymi kwestiami historycznymi i społecznymi (konflikty plemienne: Ibo i Hausa).

„Amerykaana” („Americanah”)

Amerykaana - okładka książkiBardzo ważna książka, nie tylko w dorobku Adichie. Stawia pytania o to, co znaczy być obcym, co znaczy być ciemnoskórą, co znaczy być ciemnoskórą kobietą w USA. Niemiernie ważna tematyka, potraktowana przez autorkę z dojrzałym kunsztem, odwagą i szczerością – bez obaw pokazania brzydkich, ciężkich stron życia.

Aha – ta powieść to również romans.

„To coś na twojej szyi” („The Sing Around Your Neck”)

To coś na twojej szyi - okładka książkiZbiór opowiadań, w którym autorka po raz pierwszy podejmuje tematykę obcego w nie-swoim miejscu (tomik ten ukazał się przed powieścią „Amerykaana”). Adichie ukazuje tu skomplikowane relacje uczuciowe, których tłem jest zarówno Ameryka, jak i Nigeria. Smutne opowieści o zagubionych, nieszczęśliwych ludziach. Bez niepotrzebnego sentymentalizmu i wyciskania łez. Delikatnie.

„Wszyscy powinniśmy być feministami” („We Shoud All Be Feminists”)

Wszyscy powinniśmy być feministami - okładka książkiKróciutki, kilkudziesięciostronicowy esej, będący książkową adaptacją prelekcji Adichie wygłoszonej na konferencji TEDx w Londynie, w 2012 roku. (Link do wykładu na YouTube: „We Should All Be Feminists”)

Dla mnie – jako, że od jakiegoś czasu zdaję sobie sprawę, że powinniśmy być feministami – nic tu nowego. Wszystkie, biegle przez autorkę podane argumenty, słyszałem już i czytałem uprzednio. Ale dla kogoś, kto nie zetknął się z myślą feministyczną, książka warta jest polecenia, a jej treść przemyślenia.

Najciekawsze dla mnie było to, jak pisarka podchodzi do problemu „podwójnego” wykluczenia – nie tylko z racji swej płci, ale również rasy.

„Fioletowy hibiskus” („Purple Hibiscus”)

Fioletowy hibiskus - okładka książkiMoim zdaniem jest to utwór prawie całkowicie pozbawiony wartości literackich. Przerażający krzyk bólu, rozpaczliwa prośba o pomoc skrzywdzonej kobiety. Bardzo smutne, przerażające i wołające o karę dla ojca – tyrana, ale dla mnie to nie jest literatura.

Jak dobrze, że – pomimo pochwalnych peanów ze wszystkich stron – Adichie porzuciła tę drogę. Dziękuję ci, Chimamando, za dwie wspaniałe powieści i zapominam o twoim debiucie.


Fot. Chimamanda Ngozi Adichie, autor: Slowking, licencja: GFDLv1.2, źródło: Wikimedia Commons

Poczytaj również: