Homesick - okładka książki

Homesick – Eshkol Nevo

„Homesick” Eshkola Nevo to dobra, momentami bardzo interesująca, powieść o zwykłym, codziennym życiu w Izraelu w połowie lat 90. ubiegłego wieku (bohaterowie książki są świadkami zamachu na izraelskiego premiera Icchaka Rabina, który miał miejsce 4 listopada 1995 roku).

Homesick - okładka książkiAutor opisuje losy kilku mieszkańców małej wioski Castel – położonej na przedmieściach Jerozolimy. Czytelnicy śledzą życie izraelskich studentów, gospodyń domowych, kierowców, żołnierzy, dzieci, a także arabskich i rumuńskich budowlańców. Fabuła toczy się powoli, a opisywane historie przypominają chwilami narrację znaną z omówionej przeze mnie powieści „Frankenstein in Baghdad”. Tu również wybuchają bomby i umierają ludzie, młodzi mężczyźni giną na wojnach, a matki opłakują ich przez długie lata, zapominając o tych, którzy przeżyli.

Dla mnie największą wartością „Homesick” jest właśnie możliwość poznania tego zwykłego, codziennego życia, „zwykłych”, „szarych” ludzi – ukazanego na tle politycznych i społecznych przemian w regionie; z wojnami, zabójstwami i terrorem w tle. Charaktery i style życia opisywanych postaci kształtowane są w wielkiej mierze przez wojny – począwszy od tej z 1948 roku, poprzez Wojnę Sześciodniową, aż do zbrojnych interwencji w Libanie i zamachy samobójcze na ulicach izraelskich miast. Warto przy tym zaznaczyć, że autor nie faworyzuje żadnej ze stron konfliktu – stara się zachować neutralność, opisując (dość sprawnie) smutne i przerażające przeżycia Palestyńczyków i Izraelitów.

Narratorami powieści są jej bohaterzy – opowiadający zmieniają się co kilka stron – co wydaje się dość ciekawym zabiegiem formalnym, którego jednak, co muszą przyznać z przykrością, Nevo nie wykorzystał w pełni. Niestety, autor nie potrafił zindywidualizować języka – wszystkie postacie używają tego samego, uniwersalnego (autorskiego) słownictwa i stylistyki. Szkoda, bo potencjalnie mogłoby to stanowić o wielkości powieści.

Kolejnym zarzutem, jaki postawiłbym twórcy jest zbytnia szczegółowość i rozwlekłość opisów uczuć dwójki głównych bohaterów – ich miłosne cierpienia rozwleczone na ostatnich stu stronach, doprowadzić mogą do zaprzestania czytania. Ile można pisać o rozstaniach i powrotach, o tym, jak kocha, a jak nie kocha, to dlaczego… Ciężko było przebrnąć przez ostatnie rozdziały – książka powinna się skończyć gdzieś około strony 250 – wszystko dalej to już tylko rozwlekanie miłosnego bólu.

Podsumowując: „Homesick” to dobra, interesująca powieść (chociaż nieco zbyt długa), warta polecenia każdemu, kto zainteresowany jest codziennymi troskami, kłopotami i przeżyciami ludzi żyjących w odmiennych od naszych miejscach i warunkach. Nie bez powodu Eskhola Nevo określa się niekiedy jako jednego z następców Amosa Oza.

Książka nie ukazała się w Polsce, ja jednak postanowiłem umieszczać na blogu także teksty omawiające utwory, które nie zostały (jeszcze) przetłumaczone na język polski. Można je znaleźć pod tagiem: nie ma po polsku
Poczytaj również: