Postrzyżyny - okładka książki

Postrzyżyny – Bohumil Hrabal

Nad całością tej przepięknie namalowanej opowieści rozpościerają się wspaniałe, długie, blond włosy głównej bohaterki (i zarazem narratorki); powiewają one czytelnikowi przed nosem nad każdą kartką, aż do obrazoburczego ścięcia, po którym mężowi Marii nie pozostało nic innego, jak nałożyć jej po tyłku.

Piękne włosy Marychny

Wielki Gawędziarz przenosi nas z tą nostalgiczną opowieścią w stare, dobre czasy i w czarodziejskie, zapomniane obszary. Hrabal pisze w taki sposób, żebyśmy właśnie tak się czuli – oczarowani pięknem i nostalgią minionych chwil; ludzi, którzy już dawno odeszli i miejsc, po których zostały tylko pożółkłe fotografie. Każda opisana czynność, każde wypowiedziane słowo – to radosna pochwała życia. Każdy opis to szczęście.

Postrzyżyny - okładka książkiMagiczna liryka towarzyszy nam przy piciu piwa, przy jeździe rowerem, przy wchodzeniu na komin (no, to oczywiste!), przy naprawie butów, przy świniobiciu. Fragment dotyczący pracy rzeźnika jest zresztą przepięknym przykładem poezji (prozą) i udowadnia, że w tak piękny sposób można pisać również o produkcji wyrobów wędliniarskich. Rozdział ten stał się skądinąd celem licznych ataków zniesmaczonych czytelników, zarzucających autorowi różnego rodzaju dolegliwości psychiczne.

Nad całością tej przepięknie namalowanej opowieści rozpościerają się wspaniałe, długie, blond włosy głównej bohaterki (i zarazem narratorki); powiewają one czytelnikowi przed nosem nad każdą kartką, aż do obrazoburczego ścięcia, po którym mężowi Marii nie pozostało nic innego, jak nałożyć jej po tyłku:
„– Tak, moja panno – powiedział. – Zaczniemy nowe życie!”*

Szczerze polecam, szczególnie na gorące dni wakacji, a osoby, które nie widziały jeszcze filmu, zachęcam również do jego obejrzenia. Trzeba przyznać, że Hrabal miał szczęście do kina, co nie zdarza się często przy adaptacjach pięknej literatury.


*Bohumil Hrabal, „Postrzyżyny”, tłum. Andrzej Czcibor-Piotrowski. Świat Literacki, Izabelin 2001

Poczytaj również: