Revenge: Eleven Dark Tales – Yōko Ogawa

Autorka, w oszczędnym, surowym stylu, opisuje stratę, tęsknotę, niespełnione nadzieje i śmierć. Większość z tych surrealistycznych, ponurych historii, jest ze sobą powiązana – miejscem, postaciami, opisywanym pożywieniem. Żywność zresztą, podobnie jak w utworach innych prozaików japońskich, stanowi ważną i objętościowo sporą część każdego opowiadania.

Mroczny minimalizm

Revenge - okładka książkiZbiór jedenastu mrocznych opowieści (angielski podtytuł „Eleven Dark Tales”) robi wrażenie. Autorka, w oszczędnym, surowym stylu, opisuje stratę, tęsknotę, niespełnione nadzieje i śmierć. Większość z tych surrealistycznych, ponurych historii, jest ze sobą powiązana – miejscem (muzeum tortur, porzucona poczta, piekarnia), postaciami, opisywanym pożywieniem (kilogramy porozrzucanych po ulicach pomidorów). Żywność zresztą, podobnie jak w utworach innych prozaików japońskich (na przykład w powieści „Pan Nakano i kobiety”), stanowi ważną i objętościowo sporą część każdego opowiadania.

Minimalizm, opis ludzkich interakcji – polegających niejednokrotnie tylko na minięciu się gdzieś w przejściu, na przelotnym dotyku dwóch ciał lub dusz, wewnętrzne powiązania opowiadanych historii – to wszystko stanowi o sile i wielkości prozy Yoko Ogawy. Co więcej – dzięki tym międzyopowiadaniowym związkom – książkę można odczytywać również jako kunsztownie skonstruowaną powieść.

Pisarstwo Ogawy zaciekawiło mnie do tego stopnia, że z pewnością sięgnę po jej powieści – mam tylko nadzieję, że będzie w nich więcej historii ludzkich uczuć, a mniej surrealizmu w stylu szycia skórzanej osłony na żyjące na zewnątrz serce kawiarnianej piosenkarki.

Książka nie ukazała się w Polsce, jednak za namową autorki bloga Mniej niż 100 słów, postanowiłem umieszczać na blogu także teksty omawiające utwory, które nie zostały (jeszcze) przetłumaczone na język polski. Wszystkie te teksty są otagowane: nie ma po polsku 
Poczytaj również: