Richard Flanagan

Richard Flanagan – sylwetka autora

Tekstem omawiającym w skrócie twórczość tasmańskiego pisarza, Richarda Flanagana, rozpoczynam nowy dział bloga – Sylwetki. Będę w nim przedstawiał utwory tych twórców – głównie współczesnych – którzy wywarli na mnie duże wrażenie, i których twórczość znam dobrze – przeczytałem większość (lub wszystkie) napisanych przez nich książek.

Omówienia książek będą raczej subiektywnymi impresjami, niż rozbudowanymi analizami – moim celem jest przybliżenie konkretnych sylwetek i dzieł, a nie zagłębianie się w szczegóły pojedynczych utworów (na to jest miejsce w tekstach omawiających konkretne książki).

Richard Flanagan

Richard Flanagan urodził się w 1961 roku na Tasmanii (która jest wyspą należącą do Australii). Zarówno całe jego życie, jak i twórczość, związane są właśnie z nią – autor do dnia dzisiejszego mieszka w mieście Hobart, na Tasmanii, która stanowi jednocześnie miejsce akcji wielu jego powieści.

Richard FlanaganFlanagan, poza tym, że jest pisarzem, zajmuje się również dziennikarstwem (pisze między innymi dla „Le Monde”, „The Daily Telegraph”, „The New York Times” i „New Yorkera”) oraz filmem (był współscenarzystą znanego obrazu „Australia”, oraz scenarzystą i reżyserem filmu – na podstawie jego własnej powieści – „The Sound of One Hand Clapping” – „Klaśnięcie jednej dłoni”). Jest również autorem kilku książek z dziedziny literatury faktu.

Flanagan otrzymał kilkanaście nagród literackich, z których najważniejszą jest Nagroda Bookera (The Man Booker Prize for Fiction) z 2014 roku, za powieść „Ścieżki północy”.

Flanagan pisze po angielsku, ja przeczytałem prawie wszystkie jego powieści (poza najnowszą – „First Person”) – wszystkie w oryginale. Pomimo tego, że nie zachwycają mnie w równym stopniu, autor pozostaje wciąż jednym z moich ulubionych żyjących pisarzy. Przez jego twórczość przewijają się nieustannie pytania – najważniejsze pytania moralne, dotyczące istoty życia i człowieczeństwa. Sęk w tym, że nie wszędzie pytania te są zadane w tak intrygujący sposób, jak w „Ścieżkach północy”.

Od tej powieści właśnie – dla mnie najlepszej (i pierwszej przeczytanej) – zacznę prezentację jego twórczości, po czym omawiał będę po kolei te, które podobały mi się coraz mniej, aż do najsłabszej „Nieznanej terrorystki”.

„Ścieżki północy” („The Narrow Road to the Deep North”)

Ścieżki północy - okładka książkiZdecydowanie najlepsza książka Flanagana, dla mnie jedna z najlepszych powieści literatury współczesnej. Powieść o odpowiedzialności i o winie, o przebaczeniu i – podobno – o miłości (która dla mnie była tam tak nieważna, że prawie jej nie zauważyłem).

Flanagan – filozof – zastanawiający się nad granicami ludzkiej wytrzymałości i nad obowiązkami jednostki w stosunku do społeczności – w swojej najlepszej formie.

Autor w wywiadzie dla „The Sydney Morning Herald” powiedział, że inspiracją były dla niego przeżycia jego ojca podczas niewoli w japońskim obozie jenieckim podczas II Wojny Światowej.

„Śmierć przewodnika rzecznego” („Death of a River Guide”)

Śmierć przewodnika rzecznego - okładka książkiKoncepcja powieści nie jest tu zbytnio odkrywcza – Flanagan zamienił po prostu łoże śmierci na „rzekę śmierci” –- bohater leży umierający w rzece (w najbardziej naturalnym dla siebie środowisku) i tu właśnie żegna się ze swoim życiem, wspominając najważniejsze jego momenty. Niby nic nowego, ale napisane z odrobiną magii i – jak zwykle u autora – pełne ważnych pytań o życie i jego koniec. Jest tu również wina i odpowiedzialność, przodkowie, konsekwencje życiowych wyborów (nie tylko swoich) i brutalna zbrodnia.

„Klaśnięcie jednej dłoni” („The Sound of One Hand Clapping”)

Klaśnięcie jednej dłoni - okładka książkiSmutna opowieść o krzywdzie wyrządzonej dziecku – krzywdzie, z którą będzie żyło się do samego końca. Samotnie wychowujący małą córkę ojciec alkoholik (imigrant ze Słowenii), cierpienie dorosłej po latach kobiety i (ponownie) pytania o winę, karę i przebaczenie. Wszystko to bardzo ciężkie i smutne, ale nie epatujące okrucieństwem, bez cienia pornografii bólu, w jakiej lubuje się spora część popularnej literatury współczesnej.

„Księga ryb Williama Goulda” („Gould’s Book of Fish”)

Księga ryb Williama Goulda - okładka książkiI tu właśnie zaczyna się dla mnie słabszy Flanagan – nudny, bez ikry, bez życia. Co ciekawe, autor przynudza, kiedy bierze się za historię Tasmanii i opisywanie postaci historycznych. Zdecydowanie lepiej wychodzi mu wymyślanie bohaterów od zera (ewentualnie słuchanie i spisywanie opowieści swego ojca).

Bardzo ładne ilustracje – obrazy ryb, dziwna, nużąca, niczego nie wnosząca fabuła, więzienie, historia Tasmanii, wina i kara. W nudnym wydaniu.

„Pragnienie” („Wanting”)

Pragnienie - okładka książkiBosa aborygeńska dziewczynka w czerwonej sukience jako mało przekonująca (i zupełnie nieoryginalna) przenośnia trudnej drogi „od natury do kultury” plus nudnie przedstawione postacie historyczne z – ponownie – historią Tasmanii w tle. Raz jeszcze pytania, tym razem o granice pomiędzy cywilizacją i „dzikością”, o rolę tytułowego pragnienia w naszej egzystencji – nużąco, męcząco i rozczarowująco.

Więcej o tej książce pisałem w tekście: „Pragnienie” – Richard Flanagan

„Nieznana terrorystka” („The Unknown Terrorist”)

Nieznana terrorystka - okładka książkiDla mnie zdecydowanie najsłabsza powieść Flanagana – nie dlatego, że – jak dwie poprzednie – nudna, ale dlatego, że jest to nieudolna propaganda polityczna, udająca dzieło sztuki.

Dobry pomysł – przedstawić Zachód po 11 września, jako bezrozumny, chaotyczny twór, dający się omamić najprymitywniejszym kłamstwom i manipulacjom medialnym, tylko po to, by rządom się łatwiej rządziło, a koncernom prasowym łatwiej kłamało (i zarabiało). Wykonanie jednak tak słabe, że porównywalne z krytykowanymi kłamstwami i manipulacjami państwowymi. Książka zdecydowanie poniżej poziomu Flanagana, a zainteresowanych tematyką odsyłam do Cory Doctorowa (chociaż nie jest on pisarzem wybitnym) – szczególnie do „Małego brata”.

„First Person”

Wszystko przede mną.


Fot. Richard Flanagan, autor: AUrandomhouse, licencja: CC-BY-SA, źródło: Wikimedia Commons

Poczytaj również: