Rymy życia i śmierci - okładka książki

Rymy życia i śmierci – Amos Oz

Rymy życia i śmierci - okładka angielskiego wydania książkiAmos Oz w „Rymach życia i śmierci” snuje dość niewiarygodne i zbyt literackie opowieści o snuciu opowieści, w kótrych to opowieściach opowiada o opowiadaniu. Wymyśla, plącze, łączy, splata i demonizuje – a wszystko po to, aby – w teorii – wyjaśnić czytelnikom skomplikowany proces twórczy pisarza.

Niewiarygodnie o snuciu opowieści

Rymy życia i śmierci - okładka książkiNie przepadam za tego typu literaturą. Na początku – kiedy Autor wymyślał napotkanym ludziom życiorysy i opisywał ich wymaginowane (przez siebie) losy – było całkiem zabawnie. Ale cała środkowa część książki (książeczki), poświęcona (niewiarygodnie wymyślonemu moim zdaniem) stusunkowi (a raczej aktowi) seksualnemu, znudziła mnie do tego stopnia, że nie mogłem już potem wczuć się w kolejne opowieści o spotkanych osobach. Szkoda, bo Amosa Oza bardzo lubię i cenię; ta książka jest jednak dla mnie zbyt wymyślona i literacka – zamysł autora, aby wyjaśnić nam ciężką pracę pisarza, nie przekonuje mnie ani trochę.

Poczytaj również: