The Kindness of Enemies - okładka książki

The Kindness of Enemies – Leila Aboulela

Autorka skupia się przede wszystkim na opisach poszukiwania tożsamości w nieswoim miejscu; na wewnętrznej walce innych, obcych, naznaczonych. Na problemach w przystosowaniu się do życia tych, których przodkowie pochodzą z różnych kultur, z różnych światów; oraz tych, którzy – z różnych względów – rzuceni zostali do obcego środowiska. Bohaterowie książki to nieszczęśliwi przybysze, starający się zasymilować z nowym otoczeniem za wszelką cenę, chociaż często bojący się przyznać do tej podświadomej chęci przystosowania.

Szkoccy potomkowie Szamila

Powieść sudańskiej pisarki (mieszkającej przez lata w szkockim Aberdeen) rozgrywa się dwutorowo: część we współczesnej Skocji, część na Kaukazie i w Rosji w drugiej połowie XIX wieku.

The Kindness of Enemies - okładka książkiBohaterami brytyjskiej części książki są: narratorka – pochodząca z Sudanu pracowniczka uniwersytetu w Aberdeen oraz jeden z jej studentów (muzułmański Arab) i jego matka. Wśród głównych postaci historii dziewiętnastowiecznej znajdują się: Imam Szamil (postać historyczna) – przodek studenta ze Szkocji – dzieci i żony Imama oraz gruzińska księżniczka Anna wraz z rodziną.

Walka Szamila z Rosjanami przeplata się ze skomplikowanymi losami imigrantów w dzisiejszej Wielkiej Brytanii. Autorka skupia się jednak przede wszystkim na opisach poszukiwania tożsamości w nieswoim miejscu; na wewnętrznej walce innych, obcych, naznaczonych. Na problemach w przystosowaniu się do życia tych, których przodkowie pochodzą z różnych kultur, z różnych światów; oraz tych, którzy – z różnych względów – rzuceni zostali do obcego środowiska. Bohaterowie książki to nieszczęśliwi przybysze (niektórzy emigrowali z własnej woli, inni zmuszeni życiową sytuacją, jeszcze inni zostali porwani i długie lata żyli wśród porywaczy), starający się zasymilować z nowym otoczeniem za wszelką cenę, chociaż często bojący się przyznać do tej podświadomej chęci przystosowania.

Problem z tą książką jest taki, że napisana jest nierówno. Część szkocka jest zbyt powierzchowna, za łatwa, zahaczająca wręcz o literaturę popularną (co przy wadze poruszanych problemów nie powinno mieć miejsca), fragmenty dziewiętnastowieczne zaś warsztatowo o wiele lepsze – jest to kawał solidnej powieści historycznej, z wojną krymską w tle.

Problem z moim odbiorem tej książki jest taki, że za grosz nie interesuje mnie powstanie górali kaukaskich w połowie dziewiętnastego wieku, natomiast zaintrygowały mnie rozdziały opowiadające o miejscach, które bardzo dobrze znam (Brechin – niewielkie szkockie miasteczko, oddalone ode mnie około pół godziny jazdy samochodem) i o czasach, które dokładnie pamiętam (w 2010 roku byłem już od kilku lat mieszkańcem Szkocji). Tak więc spotkało mnie podwójne rozczarowanie – fragmenty, których byłem bardzo ciekawy, napisane są słabo, te zaś, które zaliczyć można do dobrej roboty literackiej – wynudziły mnie (ze względu na tematykę).

Powieść poleciłbym miłośnikom fikcji historycznej, szczególnie dotyczącej dziewiętnastowiecznych niepokojów na obszarze carskiej Rosji.

Książka nie ukazała się w Polsce, ja jednak postanowiłem umieszczać na blogu także teksty omawiające utwory, które nie zostały (jeszcze) przetłumaczone na język polski. Można je znaleźć pod tagiem: nie ma po polsku
Poczytaj również: