"...twierdzi Pereira" - okładka książki

…twierdzi Pereira – Antonio Tabucchi

"...twierdzi Pereira" - okładka angielskiego wydania książkiSchowany przez ostatnie lata za parawanem „niezaangażowanego politycznie” dziennikarstwa kulturalnego, Pereira nie reaguje na przejawy panoszącego się dookoła faszyzmu (akcja dzieje się w rządzonej przez faszystowskiego dyktatora Portugalii, tuż obok zbrodniczej Falangi generała Franco), aż do czasu „olśnienia”, którego doznaje za sprawą młodych antyfaszystów, walczących czynnie w hiszpańskiej wojnie domowej.

Za późno …twierdzi Pereira

"...twierdzi Pereira" - okładka książkiMało przekonująca opowieść o otyłym, samotnym dziennikarzu w starszym wieku, który nagle – po spotkaniu z młodością, ryzykiem i buntem – postanawia (chyba nie do końca świadomie) przeciwstawić się złu. Schowany przez ostatnie lata za parawanem „niezaangażowanego politycznie” dziennikarstwa kulturalnego, Pereira nie reaguje na przejawy panoszącego się dookoła faszyzmu (akcja dzieje się w rządzonej przez faszystowskiego dyktatora Portugalii, tuż obok zbrodniczej Falangi generała Franco), aż do czasu „olśnienia”, którego doznaje za sprawą młodych antyfaszystów, walczących czynnie w hiszpańskiej wojnie domowej. Jak dla mnie trochę za późno.

Czytając powieść bez trudu zauważamy fascynację autora „starymi mistrzami” klasycznej prozy – Maupassantem, Dostojewskim i – przede wszystkim – Mannem. Pobyt głównego bohatera w sanatorium i jego filozoficzne rozmowy z lekarzem, natychmiast przywołują na myśl „Czarodziejską górę”, chociaż Tabucchiemu daleko jednak do niemieckiego klasyka. Dla mnie zarówno te fragmenty, jak i początek powieści, w którym czuć piękną i równocześnie duszną atmosferę przedwojennej Lizbony, są najlepszymi ustępami książki. O wiele lepszymi niż sztuczne dialogi (w rzeczywistości monologi) Pereiry ze zdjęciem swej zmarłej żony, czy jego – pozbawione wiarygodności i energii – dyskusje z Rossim (młodym człowiekiem zaangażowanym w walkę z faszyzmem). Nie mówiąc już o niezmiernie denerwującym powtarzaniu tytułowej frazy „… twierdzi Pereira”.

Poczytaj również: