Wiatr z północy - okładka książki
Azja, Palestyna

Wiatr z północy – Susan Abulhawa

Wiatr z północy - okładka angielskiego wydania książkiPowieść Susan Abulhawy opowiada o losach czteropokoleniowej rodziny palestyńskiej, na tle burzliwych wydarzeń historycznych, które zaczęły się jeszcze w czasie II Wojny Światowej, a nie skończyły nigdy. Akcja książki obejmuje okres pomiędzy rokiem 1941 (kiedy rozpoczęła się masowa migracja europejskich Żydów do Palestyny), a 2003 (podczas trwania Drugiej Intifady).

W pierwszej części książki – kończącej się na roku masakry w Sabrze i Szatili (1982) – autorka z powściągliwością opisuje tragiczne losy fikcyjnej rodziny Abulheja, a wraz z nią całego narodu palestyńskiego. Czytelnicy śledzą historie kolejnych członków rodu uwikłanego w okrutny, krwawy konflikt, rozpoczęty wraz z terrorystycznymi atakami izraelskimi tuż po II Wojnie Światowej i z powstaniem, w roku 1948, państwa Izrael.

Opisując wypędzenie rodowitych mieszkańców niewielkiej arabskiej wioski z wybudowanych przez pradziadów domów i osadzenie ich w „tymczasowym” obozie dla uchodźców w Dżeninie, Abulhawa rozważnie dawkuje emocje, opisy zbrodni i bólu, skupiając się głównie na ukazaniu miłości, zaskoczenia i tęsknoty. Pomimo odczuwalnego dla czytelników cierpienia autorki, narracja powieści pozwala na jasny i krytyczny odbiór opisywanych faktów i postaw bohaterów, na uważne śledzenie ich historii i na krytyczną ocenę ich czynów.

Wiatr z północy - okładka książkiCiekawie czyta się o przełomowym roku 1948 z perspektywy Palestyńczyków – jakże innej od perspektywy Żydów czekających na narodziny swojego państwa, opisanej z podobnym spokojem i rozsądkiem przez Amosa Oza (w jego autobiograficznej „Opowieści o miłości i mroku”). Równie interesująco śledzi się dalsze losy wypędzonych, ich nieustającą wiarę w możliwość powrotu (mówiono im, że wrócą „jutro”), wieczną tęsknotę za utraconą ojcowizną, nadzieję na odwiedzenie „chociaż jeden, ostatni raz” opuszczonego w pośpiechu domostwa (o czym wzmiankuje również inny pisarz izraelski, Eskhol Nevo, w powieści „Homesick”).

Jak już wspomniałem – pierwsza, wyważona część powieści, napisana jest z dużą dozą opanowania i samokontroli – oddając w powściągliwy, aczkolwiek niepozbawiony emocji, sposób, przeżycia Palestyńczyków w ciężkich latach powojennych, aż do roku 1982. Gdyby autorka zachowała taki styl do końca utworu, książkę „Wiatr z północy” śmiało można by uznać za przykład wielkiej, pięknej literatury wspomnieniowej.

Niestety – wraz z nadejściem roku 1982, atakiem Izraela na Liban i masakrą uchodźców (w większości ludzi starszych, kobiet i dzieci) w Sabrze i Szatili, Abulhawa popada w histerię, epatuje czytelników niekontrolowanym nawałem obrazów makabry, śmierci i bólu, krzyczy i płacze, pokazuje nam zakrwawione zwłoki dzieci, ciężarne kobiety z rozprutymi brzuchami, porozrzucane dookoła części ciała.

Cały rozdział przedstawiający opisywaną masakrę, autorka opiera na fragmentach relacji Roberta Fiska, zawartej w książce „Pity the Nation” (tytułując zresztą identycznie ów rozdział) – moim zdaniem jest to zabieg słuszny i celowy (podobnie jak powtarzające się w trakcie powieści wtrącenia wyjaśniające historyczne podłoże opisywanych wypadków), niepotrzebnie jednak pisarka dodaje do mistrzowskiej relacji wytrawnego reportera swoje emocjonalne komentarze.

Kompozycja drugiej części książki jest zresztą zupełnie inna, niż jej początkowych rozdziałów – podczas gdy przez pierwsze lata opowieści Abulhawa skupia się na chronologicznym, jasnym przedstawianiu kolejnych wydarzeń z życia palestyńskiej rodziny, to pod koniec główną uwagę skupia na retrospekcjach i wspominaniu, w niewielkim stopniu posuwając akcję do przodu.

Ogromna szkoda, że powieść, która mogłaby być wielkim dziełem – powściągliwym, acz celnym, oskarżeniem izraelskich zbrodni – przerodziła się w histeryczny szantaż emocjonalny. Warto ją jednak czytać pomimo tych zdecydowanych wad, chociażby dla poznania historii Palestyny, Palestyńczyków i Izraela – historii, która ma decydujący wpływ na dzisiejszą sytuację na Bliskim Wschodzie (i nie tylko).